Nauka jazdy Rybnik
Przechadzając się ulicami pięknych Gliwice na spacerze z psem, w pewien piękny, lipcowy dzień, minęłam nowo otwarty budynek biurowy, przy którym wisiała reklama szkoły nauki jazdy ELMOT. Zawsze chciałam zrobić prawo jazdy! Pomyślałam, że to nie przypadek, że ten szyld tak mocno przykuł moją uwagę. Wracając do domu rozmyślałam: prawo jazdy, nauka jazdy Rybnik … Ekstra byłoby mieć własny samochód i być niezależną. W domu porozmawiałam o tym z rodzicami – zgodzili się! Powiedzieli, że dołożą mi połowę ceny kursu. Byłam taka szczęśliwa, że od razu obdzwoniłam wszystkie możliwe koleżanki, żeby je poinformować: dziewczyny, idę na prawo jazdy do tej gliwickiej szkoły. W następnym tygodniu poszłam się zapisać. Pani w Ośrodku była bardzo miła. Wpłaciłam pierwszą część pieniążków (można płacić w ratach) i dostałam „zestaw kursanta”, na który składały się podręczniki, testy na kartce i na płcie CD, notatnik itp. W następny wtorek zaczynam pierwszą część etapu nauki – teorię prawo jazdy Gliwice.
I tak czas leci, wykłady momentami są bardzo ciekawe a chwilami tak bardzo nudne, że mam wrażenie, że przysypiam, mam tu na myśli szczególnie te, które dotyczą działu: „przepisy ruchu drogowego”, bo np. taka „pierwsza pomoc” w praktyce była super! Trzyma mnie trzeźwo myśl o plakietce z moim nazwiskiem i napisem „PRAWO JAZDY”. I tak przez miesiąc, da razy w tygodniu chodziłam na zajęcia. Poznałam wielu nowych ludzi, któ®zy tak jak ja, chcieli być niezależnymi, ale też takich, których praca zmusiła do wyrobienia prawka. W międzyczasie uczyłam się testów, żeby dobrze zdać wewnętrzny egzamin teoretyczny. Szło mi nieźle, mam dobrą pamięć. Ostatniego dnia wykładów odbył się ten właśnie test sprawdzający naszą wiedzę, z zakresu teorii. Trochę się denerwowałam, jak przed każdym sprawdzianem, ale byłam dobrej myśli. Napisałam, W Sali wykładowej mieliśmy czekać na wyniki jakieś pół godziny.
Udało się! Zdałam! Wyłączając jedną osobę z grupy, której niestety podwinęła się noga to zdali wszyscy! To wiele świadczy i o nas jak i o wykładowcy, dobrze nasz przygotował mimo tych nudnych momentów. Wszyscy sobie pogratulowaliśmy i pomału zaczęliśmy się się rozchodzić. Na szczęście w porę sobie przypomniałam, że zdając test jestem tym samym uprawniona do podjęcia jazd. Poszłam zatem się zapisać. Pierwsze zajęcia na placu manewrowym po tygodniu od zdanego testu. Jazdy będą z panią instruktor, nie wiem czego się spodziewać, boję się dwa razu bardziej niż przed testem z teorii. Ale jak zwykle jestem dobrej myśli…
1 Komentarz
Skomentuj
Kęszyca Leśna
KĘSZYCA LEŚNA jest malowniczą miejscowością usytuowaną wśród lasów, obok jeziora Kęszyckiego, 5 km na zachód od miejscowości Nietoperek ok. 10 km na południowy zachód od Międzyrzecza.
Dawniej była to baza wojskowa, obiekt militarny został zbudowany przez Niemców w latach 1927-35. Po 1945 używana przez Wojsko Polskie. Od 1956 r. zajęta przez Wojska ZSRR. Znajdowały się tutaj skład paliw, baza pojazdów oraz brygada łączności. Cały obiekt zajmował prawie 120 hektarów i był podzielony na kilka kompleksów (osiedle mieszkaniowe, 2 kompleksy magazynów i garaży, stacja radarowa i baza paliw). (more…)

Zarówno użytkownik poczty elektronicznej, jak i nadawca wiadomości
Polecam! Super skuteczność. Admin.